Bez pisma ani rusz

Oceń artykuł

Czy bydgoskie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 będą musiały wycofać się z umowy offsetowej na modernizację „taksówek powietrznych „? Wszystko zależy od Ministerstwa Finansów.

WZL w Bydgoszczy podpisały porozumienie z kanadyjską firmą ATC na modernizację 9- i 10-osobowych „taksówek powietrznych”. W ciągu 10 lat zakłady mają wyremontować ok. 300 samolotów cywilnych. To część tzw. offsetu, który koncern Lockheed Martin – dostawca samolotu F-16 – ma zapłacić za wybór amerykańskich maszyn dla polskiej armii. Dla bydgoskich zakładów jest to szansa wejścia na rynek samolotów cywilnych i – co ważniejsze – perspektywa pracy dla 600-osobowej załogi.

– Nikt nie ma złudzeń, że produkcja wojskowa będzie się rozwijać – mówi pułkownik Jan Żuk, dyrektor WZL w Bydgoszczy. – Przeciwnie, z roku na rok zamówienia dla armii maleją.

Kontrakt na remonty „taksówek powietrznych” opiewa na 292 mln dolarów. WZL zyskują więc nie tylko pracę, ale nowe technologie, dokumentację i szkolenia dla załogi.

Jednak Ministerstwo Finansów do dziś nie rozstrzygnęło, czy zakład zostanie zwolniony z zapłacenia podatku dochodowego i VAT od… transferu technologii. Bo WZL nie mają kilkunastu milionów dolarów na ich zapłacenie. W grę wchodziłaby jeszcze ewentualność ratalnej spłaty podatku. Jeżeli rząd nie zwolni z nich bydgoskiej firmy – nie wyklucza się wycofania WZL z tak korzystnego offsetu.

– To byłby wstyd dla Rzeczpospolitej, że dostajemy pieniądze, ale nie jesteśmy w stanie ich wykorzystać! – mówi pułkownik Żuk. Podczas przedwczorajszego spotkania w Ministerstwie Finansów dyrektor usłyszał: „Zwróćcie się w tej sprawie na piśmie”…

Źródło: Gazeta Pomorska Online

Author: jaszewski

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *