10 lat temu Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Polski Klub Ekologiczny i duńska Fundacja Słoneczna „Solhvevrfounden” powołały Fundację „Polska Farma Ekologiczna „Ecofarm”. Fundacja na gruntach Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa stworzyła gospodarstwo ekologiczne „Kaszubska Ekofarma”. Gospodarstwo uczciło swoje 10-lecie wielką inwestycją. Oddało do użytku oborę na 210 krów.
Uroczystość otworzył dyrektor gospodarstwa Stanisław Szyca, który opowiedział historię „Kaszubskiej Ekofarmy”. Sukcesy firmy są widoczne choćby w statystyce. Na kaszubskich piaskach osiąga ona średnio 40 q/ha, a na niektórych działkach nawet 56 q/ha. Ekologiczne mleko nie przyjęło się co prawda na rynku ze względu na niewielką trwałość, ale firma sprzedaje całą produkcję najlepszym mleczarniom – obecnie dzieli dostawy pomiędzy „Maćkowy” a „Łuktę”.
Po wystąpieniu dyrektora i gości (a przybyły same grube ryby – przedstawiciele władz samorządowych z wicestarostą Jerzym Żurawiczem, przedstawiciele „rolnictwa biurkowego” zarówno z agencji, jak i urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego, delegaci zaprzyjaźnionych firm od Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego po mleczarnię) rozpoczęto zwiedzanie nowego obiektu. Obora, mimo znacznej liczby lokatorek, nie przypomina hali produkcyjnej, a raczej pensjonat dla krów, co zauważyli nawet najwięksi laicy.
– W produkcji ekologicznej mleka nigdy nie osiągniemy takich wydajności, jak przy produkcji przemysłowej – powiedział Stanisław Szyca – nasze krowy dają ok. 5 tysięcy litrów rocznie. Ale ich wydajność życiowa jest znacznie większa, od krów hodowanych przemysłowo, które „wysychają” już po trzeciej laktacji. Nasze krowy dają mleko przez całe życie, po 7 i więcej laktacji. A jakie jest to mleko… W smaku czuć różnicę.
I rzeczywiście. Po oficjalnej części uroczystości przewidziano poczęstunek, na który m.in. mleczarnia „Łukta” przywiozła przetwory z wyczechowskiego mleka. Czego goście nie dali rady zjeść na miejscu, to wywozili w teczkach i kieszeniach… Mniam!
***
Gospodarstwa na kaszubskich piaskach nie mogą konkurować z żuławskimi. Gorsza jakość gleby skazuje je na niższe plony. Dla tych terenów ekologia może być dobrym pomysłem na zarabianie, a „Kaszubska Ekofarma”, jako pionier, może uczyć ekologii okolicznych rolników.
Źródło: Głos Wybrzeża

