Wysokie ceny w hotelach hamują rozwój pomorskiej turystyki. Przedstawiciele tej branży oczekują, że turyści przybędą dzięki tanim przewoźnikom lotniczym. Województwo pomorskie odwiedziło w tym roku 450 tys. turystów zagranicznych i ponad 4 mln krajowych. Udany sezon może się powtórzyć.
– Pomorze jest jednym z najważniejszych regionów turystycznych. Rozwojowi turystyki krajowej sprzyjają warunki klimatyczne, wysoki kurs euro i związana z wydarzeniami w Iraku niechęć Europejczyków do dalekich podróży – powiedział „Głosowi” Andrzej Kozłowski, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.
Przedstawiciele branży uczestniczyli w samorządowej debacie turystycznej. Marszałek Jan Kozłowski zapowiedział rychłe zakończenie negocjacji z tanim przewoźnikiem lotniczym.
Krzysztof Łopaciński, szef Instytutu Turystyki podkreślił jak ważne są tanie połączenia.
– Potencjalny turysta, powiedzmy z Warszawy, sprawdza w Internecie, gdzie może tanio polecieć w najbliższy weekend. Od oferty przewoźnika zależeć będzie, czy wybierze Gdańsk, czy np. Wrocław – mówił Łopaciński.
Andrzej Kozłowski dodał, że hotelarze powinni wesprzeć efekt uzyskany dzięki tanim liniom lotniczym.
– Ceny w hotelach są za wysokie. „Turystyczna maszyna” przyspieszy, jeśli ruszą tego typu tryby. Rynek powoli wymusza obniżkę cen, ale potrzebna jest także zmiana nastawienia – dodał Andrzej Kozłowski.
Polska Organizacja Turystyczna w przyszłym roku wyda na promocję ok. 7 mln euro. Podczas debaty podkreślono, że Hiszpania promuje się za 42 mln euro.
Źródło: Głos Wybrzeża

